Wieki nic tu nie pisałam ,ale tak wyszło...
ta notka nie jest powrotem
małe pożegnanie
do widzenia
wróce tu
nie wiem kiedy
nie wiem dlaczego
ale wróce
jak zawsze
Mogłabym dalej nic nie pisać...
ale nie lubie odchodzić bez słowa...
istari_nienor
Wieki nic tu nie pisałam ,ale tak wyszło...
ta notka nie jest powrotem
małe pożegnanie
do widzenia
wróce tu
nie wiem kiedy
nie wiem dlaczego
ale wróce
jak zawsze
Mogłabym dalej nic nie pisać...
ale nie lubie odchodzić bez słowa...
w głowie mam mętlik..tysiace myśli..każda inna..każda niesie co innego...A ja nie wiem która jest tą prawdziwą..Czy złudzenia? Czy prawda? Czy to sen czy rzeczywistość?
Nie chce śnić...nie chce łudzić się..chce żyć spokojnie w swoim cichym świecie...Dlaczego ktoś tą cisze narusza? dlaczego...boje się ,że wszystko pęknie jak bańka mydlana...i nie zostanie już nic....Boje się wziąść więcej niż zasługuje..niż ktoś chce mi dać...nie chce się łudzić..
Jest kilka spraw które strasznie mi ciążą...chyba z 3razy próbowałam je tu napisać , ale za każdym razem zmazywałam....Nie umiem tego dobrać w słowa..wiem że jeśli coś sobie powiem okarze się to prawdą..Może to złudzenia , może histeryzuje (nie no..bez przesady..:) może to chwilowe (kazdy jest TYLKO człowiekiem...) Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć...
Niee...już wiem
WOGÓLE NIE MOGE O TYM MYŚLEĆ!
:)
Tak bym potrzebowała z kimś pogadać..ale odnosze wrażenie ,że nikt nie zrozumie mnie...Zresztą ja sama tego nie rozumiem...dziwne?
Siedze z gorącą kawą w ręku....słucham Guano Apes...Mam ochote krzyczeć tak jak ta wokalistka...
Szkoda ze nie było mnie na Woodstocku...inaczej bym się teraz czuła...mialabym gdzieś tą całą sytuacje.. Dziwne...
ostatnio mam coraz dziwniejsze sny... ostatni był sczególnie "inni'...wszystko działo się w róznych miejscach:
I byłam na spacerze z jakimś chłopakiem (nie znam go)...i rozmawialismy..i nagle wyrosły mi skrzydła....małe elfie skrzydełka..i odbiłam się od ziemi..chciałam lecieć. Ale on chwycił mnie za noge i nie pozowlił. Zaczeliśmy się szarpać. Kopałam go gryzłam , ale on mocno mnie trzymał
II przeniosłam się z parku na łódź nad jeziorem..taka mała drewniana łódka. I znów byłam z jakimś chłopakiem. Siedział do mnie tyłem. I nagle odwrócił się i pchnął mnie do wody..a ja zaczęłam się topić..czułam jak woda wypełnia moje płuca i rozsadza je..i znów zmiana
III siedziałam na ławce w ogrodzie. Rozmawiałąm z koleżanką. Byłam mokra tak jakbym dopiero co wyszła z tego jezora. I nagle ręka zaczęła mi krawić..krew leciała a ja nie mogłam jej zatamować...dziewczyna zaczęła krzyczeć i uciekła..a ja klęczałam na trawie koło ławki i płakałam wystraszona..a kałuża krwi koło mnie robiła się coraz większa...
znów się przeniosłam...gdzieś wysoko..ale nie pamiętam juz nic więcej..obudziłam się...
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 29 | 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 |
abontrilh | apsinka | sk8-marta | 0absurd0 | broken-heart-girl | Mailing